Szkoła integracyjna zobowiązuje ey

Ale oni cholera tępi są. Nie dość, że po samych twarzach można ich zaszufladkować jako ostatnich idiotów, to jeszcze muszą się tak zachowywać. Nie, wróć – nie muszą. Oni po prostu tacy głupi są.
Przynajmniej od tej jednej dziewczyny oczekiwałabym coś więcej – jako jedna z dwóch (druga to już w ogóle, ja nie wiem jak ją wychowali) w klasie IT, powinna jakoś wbić trochę rozsądku do ich pustych łepetyn. Ale nie, ona tylko zniża się do ich poziomu. Chyba że i ona nie musi.

Continue reading „Szkoła integracyjna zobowiązuje ey”

Ćwiczenie #1 – Odór śmierci

Przydałoby się zacząć coś robić w kierunku rozwijania swoich umiejętności językowych i literackich, c’nie. W końcu klasa humanistyczna.
Na podstawie ćwiczeń z poradnika Spisku Pisarzy.

Pośród przenikliwych krzyków, tryskającej zewsząd krwi i odoru śmierci stał on – jeden jedyny, odosobniony, skazany na (niekoniecznie) łaskawy los; on, niezlękniony niczego. Niczego poza śmiercią. Śmiercią, która niezauważenie przechadzała się pomiędzy żołnierzami, pozostawiając za sobą martwe ciała, padające jak porzucone przez marionetkarza laleczki pozbawione duszy. Śmiercią, która teraz nieubłaganie sunęła w jego kierunku. Jego śmiercią.

Na razie nieskończone, bo jestem beznadziejna. 乁( ◔ ౪◔)ㄏ

Co jest tak naprawdę… prawdą?

Wszystko wydaje się takie nierealne. W jednej chwili moje spojrzenie na otoczenie się zmienia; tekstura, tempo ruchu, ostrość. Jakbym nagle… dosłownie przejrzała na oczy. Jakby to był ten prawdziwy świat. I to mnie przeraża. 

Co ja tu robię? Gdzie jestem? Dlaczego? Te nowo nałożone okulary nagle odbierają wszystkiemu sens. A może zdjęte? 

Lęk. Jedyne, co potrafię teraz odczuwać, to lęk. Dokładnie taki, jaki towarzyszy mi każdego wieczoru – lęk przed następnym dniem. Ale to już jest następny dzień. Więc czego się boję?

Co jest tak naprawdę… prawdą?

Chorobliwe odchudzanie się

Zaczyna się niewinnie. BMI ~22 ci nie odpowiada, źle się czujesz ze swoją wagą, może przeszkadza ci ona w pewnych czynnościach, może znajomi rzucają aluzjami, że powinnaś trochę schudnąć. I tak robisz. Rezygnujesz albo chociaż ograniczasz słodycze do minimum, zaczynasz jeść bardziej regularnie – dokładnie tak, jak mówią: więcej posiłków, najlepiej 5-6, ale mniejszych. Zrzucasz 1 kilo. 2. 5. Schodzisz do BMI 20 – idealnie. A przynajmniej idealnie według tabel i specjalistów.

Ale to przestaje ci wystarczać.

Continue reading „Chorobliwe odchudzanie się”